
Sztuczna inteligencja przestała być ciekawostką z wiadomości, bo zagląda już do zwykłych biur i działów obsługi klienta. Europejskie Centrum Rozwoju Kształcenia Zawodowego, czyli Cedefop, zapytało dorosłych pracowników, jak często korzystają z AI i jak dobrze ją rozumieją. Odpowiedzi pokazują, że narzędzi używa już mniej więcej co czwarty z nich, a wiedza o tej technologii bywa słaba — a na końcu możesz sprawdzić, czy wiesz, co z tych wyników wynika dla przyszłego pracownika.
Cedefop to unijna agencja, która od lat bada umiejętności i rynek pracy w Europie. Wiosną 2024 roku przeprowadziła pierwsze badanie poświęcone wyłącznie sztucznej inteligencji w miejscach pracy. Było ono kontynuacją drugiego europejskiego badania umiejętności i miejsc pracy, a pytano w nim losowo dobranych dorosłych pracowników. Pierwsze wyniki trafiły do krótkiego raportu z 2025 roku, zatytułowanego „Skills empower workers in the AI revolution”. Dla studenta to cenne źródło, bo zamiast przewidywań ekspertów są odpowiedzi ludzi, którzy już pracują.
Według raportu około 28% europejskich pracowników używa narzędzi AI w swoich miejscach pracy. Autorzy opisują to jako ponad jedną czwartą dorosłej siły roboczej, która już eksperymentuje z tą technologią. Nie oznacza to jednak, że pozostałe trzy czwarte jest bezpieczne przed zmianami. Z badania wynika, że sześciu na dziesięciu pracowników może doświadczyć jakiejś formy zmiany zadań pod wpływem AI. Nawet osoby, które same nie otwierają czatbotów, mogą więc zauważyć, że ich obowiązki wyglądają inaczej niż kilka lat wcześniej.
Jedna z najważniejszych liczb dotyczy wiedzy. Od 40% do 60% dorosłych pracowników ma słabe rozeznanie w tym, czym jest ta technologia i jakie niesie konsekwencje. To ogromny rozrzut, ale nawet jego dolna granica oznacza, że prawie połowa zatrudnionych nie czuje się pewnie w temacie, który zmienia ich codzienną pracę. Raport nazywa to wyzwaniem dla edukacji i szkoleń, bo narzędzia pojawiają się szybciej, niż ludzie zdążą nauczyć się z nich korzystać.
Badanie zapytało też o strach przed utratą zatrudnienia. Około 15% pracowników obawia się, że w ciągu pięciu lat straci pracę z powodu AI. To mniejszość, ale taka, której nie wolno lekceważyć, zwłaszcza że część osób może wcale nie wiedzieć, jak technologia wpłynie na ich zawód. W praktyce większość pracowników nie spodziewa się zwolnienia, lecz zmian w tym, jak wykonuje się codzienne zadania.
Dane nie wskazują jednej drogi, ale pozwalają wyciągnąć kilka praktycznych wniosków:
To badanie ankietowe, więc odzwierciedla opinie i odczucia pracowników, a nie twarde dane z firm. Odsetki dotyczą dorosłych zatrudnionych, nie studentów ani absolwentów, i opisują stan z 2024 roku. Przy tak szybko zmieniającej się technologii liczby mogą się zmieniać, ale kierunek, czyli szybkie wejście AI do pracy przy wciąż niepewnej wiedzy o niej, jest wyraźny.
Autorzy raportu stawiają na podnoszenie i zmianę kwalifikacji oraz inwestowanie w tak zwaną umiejętność posługiwania się AI, czyli AI literacy. Mówią o rewolucji, w której człowiek zostaje w centrum, a technologia ma wspierać pracowników, a nie ich zastępować. Dla uczących się oznacza to, że same kierunki studiów to za mało, bo liczy się też gotowość do ciągłego dokształcania.
Badanie Cedefop z 2024 roku pokazuje, że AI jest już w pracy codziennością dla mniej więcej co czwartego pracownika, a większość zatrudnionych może spodziewać się zmian zadań. Jednocześnie wiedza o tej technologii bywa słaba. Dla osób wchodzących na rynek pracy oznacza to prostą zasadę: umiejętność rozsądnego korzystania z AI i świadomość jej ograniczeń to kompetencje, na których warto budować swój rozwój zawodowy.
5 pytań · minuta